Nie jesteś ofiarą świata, który widzisz .. prawda o emocjach.
Czy decydujemy o tym jak postrzegamy świat zewnętrzny ?
Czy zdarza ci się reagować na świat zewnętrzny ? czy reagujesz na innych ludzi ?
A zatem – czy czujesz się wolna/y ? A czy jesteś szczęśliwa/szczęśliwy.
Prawdziwe znaczenie słowa wolności oznacza pełną nieograniczoną wolność decydowania o tym co jest w nas – w naszym umyśle – w dowolnej chwili.
Nasze ego ( mechanizm – ‘szukaj a nie znajdziesz’ ) ciągle przekonuje nas, że przyczyna naszej wolności leży w zewnętrznym świecie.
Gdy uwierzymy, fałszywie, że nasza wolność jest uzależniona od zewnętrznego świata – zaczynamy ten świat kontrolować i go zmieniać – abyśmy poczuli się lepiej. Robimy wszystko aby wokół siebie tworzyć wizerunek wolności. To się nazywa egoizm .. np. gdy mąż nakazuje żonie się zmienić – bo to sprawi, że on poczuje się lepiej. To nie jest prawda. Nigdy nie poczuje się lepiej poprzez zmianę żony – gdyż nie czuje się dobrze sam ze sobą – projektuje na żonę problemy, które ma w sobie.
Sztuka polega na tym, aby to co inni mówią na nasz temat – nie brać do siebie. Jeżeli tak jest – jeżeli przejmujemy się tym co myślą o nas inni – staliśmy się ofiarami ich myśli.
Ale wolność jest tylko wewnętrzna.
Wolność oznacza odkrycie, że sami jesteśmy źródłem zarówno szczęścia jak i cierpienia. Jest to tylko nasza decyzja.
EMOCJE i ich przyczyna
Czy stres istnieje w świecie ?
Gdyby stres istniał naprawdę w zewnętrznym świecie –to określone wydarzenie – wywołałoby taką samą reakcję u każdego człowieka – ale przecież tak nie jest.
Są osoby, które stresują się nawet najdrobniejszą życiową sytuacją i są osoby, które zachowują spokój mimo najtrudniejszych życiowych wyzwań.
Więc gdzie znajduje się prawdziwe źródło stresu ?
W naszym umyśle ? TAK !
To jak postrzegasz świat zależy tylko od Ciebie !
Jeżeli dowolna sytuacja – wywołuje w nas lęk, czy napięcie, lub zaczynamy się martwić –
Dzieje się tak tylko dlatego, że ten lęk, ten stres był w nas przed tym, gdy to wydarzenie miało miejsce. Określona sytuacja może tylko ‘wcisnąć nam guzik’ w wyniku czego pojawia się nasza reakcja emocjonalna (zgodnie z tym co przechowujemy w swoim umyśle). Natomiast ludzie wokół nas – sytuacje- nie mogą tych emocji w nas „stworzyć”. Te wydarzenia tylko pokazują nam co mamy w sobie.
Oczywiście wygodniej jest powiedzieć, że moja żona / mój mąż sprawiły , że czuję się źle -stajemy się ofiarą tej osoby – i poprzez projektowanie naszego wewnętrznego poczucia winy na tę osobę czy wydarzenie – obwiniamy tę osobę lub wydarzenie –za to co dzieje się w naszym życiu !!
To co utrzymujesz w umyśle zarówno świadomie jak i nieświadomie dąży do manifestacji w zewnętrznym świecie.
Ponieważ nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn – jesteśmy w 100% odpowiedzialni za wszystko to co doświadczamy w naszym życiu.
Dlatego cała lekcja polega tylko na tym, aby się do tego przyznać i zmienić w swoim umyśle nastawienie lub przekonanie lub emocjonalny schemat, który przynosi nam określone problemy.
Nawet lenistwo czy odkładanie czegoś na później ma swoją przyczynę w naszym umyśle. ( a wiadomo, że ‘lenistwo idzie tak wolno, że bieda je dogania’)
Gdy ktoś nie wnosi wartości do życia innych ludzi – każdego dnia – nie sprawia, że czyjeś życie jest choć trochę lepsze (uczciwie) – zawsze doświadczy problemów z obfitością.
Obfitość to energia, która przychodzi do tych , którzy sami w sobie już SĄ obfitością ( podobne energie dążą do siebie )
Każdy, kto posiada nastawienie na dawanie, bez oczekiwania niczego w zamian (ciągle w umyśle utrzymuje jak może lepiej służyć innym ) nie ma żadnych problemów z finansami – i to bez względu na to co dzieje się w zewnętrznym świecie – obfitość jest tylko wewnętrzna.
Osobiście spotkałem już mnóstwo takich osób – więc dla mnie – pragmatyka – jest to nie tylko osobiste doświadczenie na poziomie WIEM , gdyż tego doświadczyłem –ale także kliniczne potwierdzenie podobnych obserwacji u osób wokół mnie. Moje odkrycie nazwałem : ‘EGOizm człowieka i jego narcyzm – widać nawet w stanie konta J ‘.
Świat zewnętrzny nie ma nad nami kontroli – chyba, że uwierzymy, że jest inaczej.
Syndrom ofiary – istota pracy terapeutycznej
Gdy rozważałem w moim życiu podjęcie się pracy, która miała by na celu pomóc innym ludziom uwolnić się od cierpienia – w wieku 17 lat zdecydowałem, że nigdy nie będę przekazywał innym ludziom informacji dotyczących kwestii, których sam na sobie nie doświadczyłem.
Rozpoczynając podróż ku własnej wolności odkryłem – pracując nad sobą stosując setki różnych metod terapeutycznych, że sednem naszych wszystkich problemów, bez wyjątku, które trwają (to znaczy zwlekamy z ich realizacją ) są tylko dwa aspekty naszej świadomości :
- oszukiwanie siebie ( wynikające z podświadomej pozycji zwanej DUMĄ )
- syndrom ofiary (poczucie , że nie jesteśmy odpowiedzialni za własne życie )
Obecnie po 10 latach obserwacji ludzi wokół mnie nadal utrzymuję, że są to dwie niezbędne kwestie z którymi musimy prędzej czy później sobie poradzić.
Jest to proste.
Jednak większość z nasz czeka … i zwleka … aż coś się wydarzy zanim przyznają – że przyczyna ich problemów leży w nich.
W swojej genialnej pracy dr David R Hawkins, autor Siły czy Moc ( wydawnictwo Virgo )
Zaprezentował nam doświadczenia swojej 50 letniej praktyki psychiatrycznej.
Jako ekspert uznany na całym świecie w kwestii ‘beznadziejnych przypadków’ obserwował klinicznie jak emocje oraz nastawienia umysłowe kształtują nasz cały obraz rzeczywistości. Hawkins odkrył, że ludzkość posiada obecnie wewnętrzną opłacalność bycia ofiarą – modę społeczną na obwinianie ( kto jest winien ? ). Jednostki, które uwolnią się od tego schematu – odkrywają, że przyczyną sukcesu, szczęścia, obfitości i zdrowia jest po prostu wybranie Mocy zamiast siły. Wybranie mocy – energii duchowej – pozwala nam aby ta energia- bez oporu i bez wysiłku – prowadziła nas przez życie – z całkowitym wewnętrznym poczuciem szczęścia i radości.
Od syndromu ofiary, od nawyku tracenia ogromnej ilości energii – można się uwolnić. Warsztatowo – obserwuję to już od 3 lat w tysiącach osób. To jak szybko dzięki własnej uczciwości – otwartości – energii grupy i solidnemu 16 godzinnemu treningowi – można uświadomić sobie prawdę :
- nie jestem ciałem
- nie jestem umysłem
- jestem czymś więcej niż moje ciało i umysł
Przechodząc na poziom świadomości widzimy , że umysł jest nasz. Możemy mu nakazać skasowanie dowolnego programu czy ograniczenia , które mamy w sobie. Musimy tylko to ograniczenie w sobie odkryć.
Dopóki czegoś nie doświadczymy , oczywiście nie wiemy nic. Nasz umysł – niestety- ma jeden defekt – wierzy, że przeczytanie o czymś, jest tym samym co doświadczenie tego.
Wystarczy, że będziemy mieć umysł otwarty na wszystko i nie przywiązany do niczego. Paradoksalnie nasze ego chce tylko mieć rację – nie chce słyszeć, że być może wierzy – jest przekonane co do czegoś, co prawdą nie jest J
Posiadasz w sobie ogromną MOC
Nie musisz dłużej walczyć ze sobą. Przekroczysz dowolne ograniczenie na swój temat – tylko poprzez akceptację siebie.
Ego jest takie jakie jest – otrzymaliśmy ego abyśmy mogli rozwijać własną świadomość. Jest to mechanizm nauki.
Wszystko to, czego potrzebujesz – jest już w Tobie –bez ograniczeńJ
Pamiętaj, nie jesteś sama/sam. W każdej chwili – na mocy twojej wolnej woli – masz do dyspozycji moc, która z radością i bezwarunkową miłością pomoże Ci we wszystkim. Musisz tylko tę moc zaprosić i się jej poddać. Twoje obecne zabawy z tworzeniem swojej rzeczywistości widzisz wokół siebie. Jeżeli czujesz się chwilowo bezsilna, nie wiesz dokąd pójść – zmagasz się i walczysz .. na poziomie duchowym – jesteś jednością z Bogiem.
Hawkins w jednym ze swoich wykładów kinezjologicznie kalibrował prawdę stwierdzenia „ Jedyną wolą Boga dla nas jest szczęścia”. Potwierdzam. Poddając się Bogu odkrywamy, że źródło szczęścia jest w nas. Możesz poddać cały swój problem Bogu – to tylko decyzja. Przyznanie, że jesteśmy bezsilni w danym temacie – i poproszenie o cud – jest całkowicie okey. Z moich obserwacji wynika, że prosimy o cuda w bardzo niewielkim stopniu. Większość ludzi woli magię – kontrolę świata zewnętrznego – nie wiedząc – że próbują wykorzystać ograniczoną, fizyczną energię ego do tego celu.
Utrzymując coś w umyśle- sprawiamy, że dąży to do manifestacji. Jednak, dopóki utrzymujemy w sobie lęk, poczucie winy, złość i związane z nimi przekonania – to to także dąży do manifestacji. Zanim zaczniemy pracować z umysłem – musimy w pierwszej kolejności tam ‘posprzątać ‘J
Źródło nieograniczonej mocy – jak słońce świecie na niebie cały czas. Czeka aż przegonimy chmury.
Literatura uzupełniająca :
David Hawkins „Siła czy Moc” www.virgobooks.pl
David Hawkins „ Przekraczanie poziomów świadomości” wkrótce w www.virgobooks.pl
Kurs Cudów
Bezwarunkowa akceptacja ?
Najpowszechniejsze lęki , które możemy uwolnić i ich znaczenie
Odkładanie na później najczęściej oznacza LĘK PRZED PORAŻKĄ
Ciągłe kontrolowanie najczęściej oznacza LĘK PRZED PODDANIEM, UWOLNIENIEM, ZAUFANIEM, ŻE JESTEŚMY CZYMŚ WIĘCEJ NIŻ EGO
Trzymanie się tego co znane (nawyki) najczęściej oznacza LĘK PRZED ZMIANĄ, PRZED NOWYM, POCZUCIE BRAKU BEZPIECZEŃSTWA TERAZ
Opór, niechęć najczęściej oznacza LĘK PRZED AKCEPTACJĄ
Wybieranie tego co łatwe i przyjemne najczęściej oznacza LĘK PRZED WYSIŁKIEM, DYSCYPLINĄ, TRUDNOŚCIĄ
Udawanie kogoś kim się nie jest najczęściej oznacza LĘK PRZED BYCIEM AUTENTYCZNYMI i SZCZERYMI
Ignorowanie problemu najczęściej oznacza LĘK PRZED ZMIERZENIEM SIĘ Z TĄ SYTUACJĄ
Twierdzenie ” Nie mogę „ oznacza najczęściej LĘK PRZED PRAWDĄ, ŻE NIE CHCĘ, ŻE SIĘ BOJĘ
Twierdzenie „Próbuję” oznacza najczęściej LĘK PRZED ROBIENIEM !
Każdy lęk jest tylko iluzją. Dlatego jeżeli widzimy u siebie powyższe zachowania musimy się skoncentrować na lęku.
Strach oznacza brak miłości. Tam gdzie jest miłości – lęk istnieć nie może.
Im dłużej będziemy z pełną miłości akceptacją witać ten lęk i strach tym szybciej zobaczymy, że tam nic nie ma
tzn. lęk to tylko emocjonalna stłumiona energia naszej fizycznej (zwierzęcej ) natury – nie jest nam potrzebna. Możemy wybrać miłość.
Inspiracja – Twoje życie ma sens
Ludzie , którzy wnoszą coś znaczącego do życia innych
wybierają zwykle drogę „rzadziej wędrowaną” – jej nazwa bierze się od filozofii, która mówi o tym, że prawdziwą radość człowiek może odkryć dopiero wtedy, gdy wybierze nastawienia do życia oparte o swoją duchową naturę – nastawienie służenia/dawania bez oczekiwania niczego w zamian”.
Droga ta jest w takim razie oparta o uwolnienie swojej egoistycznej, narcystycznej, dumnej natury.
Przekroczyć ograniczenia własnego ego możemy tylko wtedy, gdy po pierwsze uświadomimy sobie, że to ego posiadamy. Następnym krokiem jest poprzez pełną akceptację i miłość uwolnienie wszystkich egoistycznych nastawień, przekonań, pozycji i emocji.
Ego możemy symbolizować jak mur w którym wyciągnięcie jednej małej cegiełki może zaburzyć strukturę całości. Najprościej zatem zacząć jest od pragnień.
Dopóki pragniesz czegokolwiek od świata lub od ludzi na zewnątrz – czujesz brak mocy.
Dopóki poszukujesz sensu własnego życia i inspiracji na zewnątrz Ciebie – czujesz , że twoje życie nie ma sensu.
Nie możesz określać siebie, tego kim jesteś, sensu twojego życia oraz czerpać inspiracji ze świata w którym wszystko wciąż się zmienia.
Jedyne wartości na fundamentach których możemy zbudować coś trwałego – to wartości , które nie mają końca – jak miłość, spokój, uczciwość.
Tworząc swój jednolity – własny system wartości, co do których jesteś w 100% pewna/y – nadasz nowy kontekst wszystkiemu co robisz
Podejmowanie decyzji dla jednostki, która posiada spójny (integralny) system wewnętrznych wartości – dla osoby, która poznała Siebie i wie o co w jej życiu chodzi zajmuje chwilę.
Osoby, które mają problemy z podejmowaniem decyzji najczęściej nie mają świadomości tego kim są. Ważąc decyzje pomiędzy własnym interesem a interesem innych – tak jakby były one oddzielone – nie wiedząc co jest ważniejsze – chwilowa korzyść czy długotrwała harmonia – dodając do tego lęki przed porażką czy odrzuceniem – trwają w zawieszeniu.
Gdy twoim celem jest spokój – odkryjesz, że wszystko może być prostsze
Większość z nas rozpoczyna życie, które znaczy coś więcej od decyzji – od intencji.
Rozpoczynamy drogę od decyzji zaprzestania obwiniania innych za nasze doświadczenia, do zaprzestania krytyki oraz narzekania (stawienia oporu) na to co jest.
Uczymy się akceptować świat, innych ludzi a przez to i samych siebie.
Porzucamy nierealistyczne oczekiwania, które budujemy wobec siebie jak i innych ludzi.
Zauważamy, że każdy człowiek jest perfekcyjny taki jaki jest – ale posiada niedoskonałe ego. Ludzkość nie jest zupełnie świadoma tego, że ich ego zostało zaprogramowane przez świat zewnętrzny – i nie są świadomi tego co robią. Są zatem niewinni. Ich umysł posiada programy – których nie są świadomi.
Zaczynamy odnajdywać prawdziwe przeznaczenie w Byciu Kochającymi, Uprzejmymi, Współczującymi, Wybaczającymi, Pomocnymi w każdych warunkach wobec wszystkich zawsze i wszędzie (robimy wszystko co możliwe aby stać się tymi cechami)
Pytamy siebie podejmując każde działanie : ” Jestem tutaj tylko po to , aby zarabiać pieniądze, czy po to aby naprawdę pomóc ludziom ? – czy żyję w pełni uczciwie – życiem który ma sens ? ”
Nasze wartości w pracy nie mogą różnić się od wartości, którymi kierujemy się w życiu.
Nie możemy utrzymywać w sobie podzielonego umysłu – trzymać się innych wartości w pracy/biznesie a innych wobec bliskich nam osób.
To Kim jesteśmy oznacza , że albo jesteśmy w 100% sobą zawsze i wszędzie w każdych warunkach – albo żyjemy życiem w którym panuje fałsz.
Obserwacje
Z mojego praktycznego doświadczenia – obserwuję ogromne transformacje jak radosne, pełne twórczych idei staje się życie i praca osób, które odkryją, że ich życie ma sens , a sensem ich życia jest pomaganie innym i dzielenie się energią miłości, którą mają w sobie. I dosłownie nie miało to znaczenia co robili. Nadali nowy sens – kontekst swoim czynom – i natychmiast obserwowali rezultaty. Wystarczyło zmienić tylko sposób tego, co robili do tej pory. Oczywiście zdarza się, że i samo działanie ulega zmianie, porzucenie miejsc, w których nie czuli sensu, wybranie drogi, która przede wszystkim sprawia im radość w każdej chwili. Cel przestaje mieć wtedy takie znaczenie, jak sposób dotarcia do tego celu.
Odwaga bycia Sobą
Masz już w sobie teraz całą potrzebną Ci odwagę aby być Sobą. Uczciwość wobec Siebie nadaje nowy sens oraz dodaje mocy.
Pamiętaj, że w każdej chwili możesz poprosić o pomoc.
Poddać problem, decyzję Bogu. To akt Twojej woli. Energia odwagi , która jest w Tobie, to duchowa natura Ciebie. Nie pochodzi z Ego i nie zna ograniczeń.
Cuda się zdarzają .. kiedy ostatnio poprosiłaś/eś o Cud ?
Jeżeli czekasz na kogoś, kto Cię zbawi – wiedz, że osobą, na którą czekasz jesteś Ty. Pora się przebudzić i odkryć – tak – Twoje życie – ma sens.
Wiara w Siebie, Lęk, Strach i Kurs Cudów
” Masz tak małą wiarę w siebie, ponieważ nie chcesz zaakceptować iż perfekcyjna miłość jest w Tobie – więc szukasz na zewnątrz tego – co mogłabyś/mógłbyś odnaleźć w Sobie”
by ACIM ( Kurs Cudów ) … i jak zawsze odpowiedzią jest Miłość
Nie ma się czego bać. Twoje przetrwanie to rola ducha nie ego
zrelaksuj się , wszystko jest dobrze
ta chwila i to co jest teraz w twoim życiu jest perfekcyjnie takie jakie jest
Dla przypomnienia : Twoja funkcja w tym świecie oraz radość ( szczęście ) są jednym i tym samym
Sensem życia ludzi wybierających miłość zamiast lęku jest bycie przykładem radości ( bez wysiłku , bez oporu )
w każdej chwili życia wobec każdego kogo spotykają na swej drodze. Ta intencja organizuje moc niezbędną aby stało się to możliwe.
Dlatego będąc w stanie radości nie musisz wiedzieć co będzie za chwilę, co będzie jutro itd… ..
Będąc kanałem nieograniczonej, wszechwiedzącej energii milości obserwujesz tylko to – co dzieje się samo
nie jesteśmy tego twórcami możemy ten fenomen tylko obserwować i mieć wobec świata stałe nieprzerwane nastawienie poczucia humoru i wobec siebie tez :
Relacje, komunikacja, pokora – ” skoro nie wierze w głosy w moim umyśle dlaczego mam wierzyć w twoje ” ?
;) realizacja Siebie jest podróżą do wnętrza w której przestajemy wierzyć w myśli które podsuwa nam ego. Gdy przepływa przez nas miłość umysł jest cicho:)
Spokój, związki i chęć kontroli
Spokój umysłu można uzyskać poprzez puszczenie chęci kontrolowania – egoistycznego nastawienia zmieniania innych ludzi po to aby poczuć się lepiej
„Wolisz mieć rację czy mieć spokój”. Jest mantrą szczęśliwych związków.
Każde słowo wypowiedziane w kierunku drugiego człowieka ma swoją jednoznaczną intencję.
Albo jest to intencja jedności albo oddzielenia.
Nie da się kogoś krytykować przez przypadek, narzekać przez przypadek, osądzać przez przypadek.
To jest nasza odpowiedzialność. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze intencje.
Spotkania, relacje i zbiegi okoliczności, których nie ma
” Najprostszy poziom nauczania wydaje się powierzchowny.
Składają się nań pozornie zupełnie nieplanowane spotkania: „przypadkowe” zejście się dwóch rzekomo nieznajomych w windzie..; dwóch studentów którym „zdarza” się iść razem do domu. Spotkania owe nie są przypadkowe.
Każde z nich może stać się potencjalnie sytuacją nauczania-uczenia się. Być może pozornie nieznajomy w windzie uśmiechnął się do Ciebie, być może studenci zostaną przyjaciółmi.
Nawet na poziomie najbardziej „przypadkowego” spotkania możliwe jest to iż dwoje ludzi straci z widoku oddzielne interesy, choćby tylko na moment. Ten moment wystarczy.”
ACIM- Kurs Cudów
Abyśmy mogli w każdej relacji uczyć się wzajemnie od siebie musimy być wobec siebie w 100% uczciwi. Nie możemy ukrywać przed drugą osobą prawdziwych intencji naszych słów – które pod płaszczem krytyki czy ataku niosą tak naprawdę wołanie o pomoc.
Gdy jesteśmy otwarci i szczerzy – możemy przedyskutować dokładnie sedno problemu - które nader często dotyczy zupełnie czegoś innego niż nam się wydaje ( lub o tym wiemy -tylko to ukrywamy - co jest przejawem braku uczciwości.
Każda forma osądu – jest samo osądem siebie – jest atakiem umysłu na nasze własne życie, ciało itd.
Gdy pozwalamy innym aby zasiewali w naszych umysłach negatywne osądy na temat innych ludzi – my jesteśmy za to odpowiedzialni. Nasz umysł wierzy we wszystko co słyszy.
A osądzanie utrzymuje w nas poczucie winy – które nie pozwala nam odkryć prawdy na nasz temat.
Wybierając osąd i atak zamiast miłości projektujemy nasze poczucie winy na świat zewnętrzny.
Nadajemy znaczenie wszystkiemu co widzimy.
Czy naszą intencją jest poznać PRAWDĘ ?
Czy może tylko naszą wersję prawdy (ego) ?
Każdy związek i relacja trwają gdy są budowane na fundamencie Uczciwości. Kończą się gdy powzwalamy aby nasze ego ( nie zainteresowane dobrem innych i uczciwością ) przejmowało ster.
Gdy naszą intencją jest szczęście drugiej osoby – gdy widzimy, że w naszym towarzystwie – cierpi – najczęściej – unikamy tej osoby -co prowadzi do zakończenia związku, czy relacji. ( w przypadku męskiej energii – jest to jeszcze bardziej widoczne – gdyż, gdy postrzegają, że kobieta przez nich( lub poprzez sam fakt , że są obok niej ) - cierpi - uciekają )
Najprostszą metodą pracy w związkach – jest przyjęcie nastawienia, które pomoże nam z odwagą spojrzeć w siebie – tj. POCZUCIA HUMORU.
Naprawianie ludzi wokół nas
” Gdy brat zachowuje się niepoczytalnie – możesz uzdrowić go jedynie poprzez postrzeganie w nim poczytalności „
” Nie leży w twej mocy aby zmienić twojego brata – w twej mocy leży natomiast aby przyjąć go zwyczajnie takim jaki jest. ”
Kurs Cudów
Próba kontrolowania ( zmiany ) drugiego człowieka nie tylko jest przyczyną wielu konfliktów – ale także przyczyną umacniania sie naszego ego.
Jeżeli zwracasz uwagę na słabości i błędy drugiego człowieka – zawsze czynisz to poprzez kontekst własnego ego.
Naszą intencją jest doprowadzić do postrzegania drugiego człowieka perfekcyjnym, doskonałym i nieograniczonym – takim samym – jak my.
Jest to ścieżka – która prowadzi poprzez bezwarunkową miłość.
Oznacza ona pełną akceptację duchowej natury każdego spotykanego przez nas człowieka – która jest perfekcyjna – jednak zawsze pozostanie w nas szacunek dla ego drugiego człowieka. Miłość nie oznacza głupoty. To że emanuje z nas energia miłości – nie oznacza, że możemy pójść tam gdzie przebywają osoby posiadające w sobie tylko zło(ść) i nie zostaniemy potraktowani z ich poziomu świadomości.
Porzuć chęć kontrolowania i naprawiania innych ludzi.
Dopóki ktoś nie prosi nas o pomoc – nie możemy wtrącać się w indywidualne życie jednostki. Możemy sami naszym przykładem – cierpliwie czekać – aż ktoś zapyta nas o to co jest prawdą dla nas. Wtedy możemy podzielić się naszymi doświadczeniami – tym co wiemy , że jest prawdą. Zawsze jednak pamiętać musimy, że jest to prawda z naszego poziomu świadomości. Pokora pozwoli nam powiedzieć, że nie wiemy, czy w przyszłości nasza świadomość nie rozwinie się i nie będziemy postrzegać rzeczywistości inaczej.
Co motywuje nas do kontroli drugiego człowieka ?
W wielu przypadkach jest to duma – poczucie, że potrafimy osądzić co jest dla drugiego człowieka najlepsze.
Z moich osobistych doświadczeń – obserwowałem to już tysiące razy- czasami najlepszym możliwą formą terapii dla danej osoby jest upaść. Wtedy poddajemy komfort przekonania „ja wiem”. Stajemy się na chwilę całkowicie rozsądni. Zaczynamy słuchać. Wybieramy prawdę i doświadczamy transformacji. Ale tuż przed upadkiem było nam wygodnie. Dobrze. Komfortowo.
Zatem , aby nie umacniać naszego ego – nie sprawiać abyśmy byli przywiązani ( uzależnieni ) od innych ludzi ->
- Unikaj szukania aprobaty ( akceptacji ) poprzez udzielanie dobrych rad
- Unikaj zwracania na siebie uwagi poprzez opowiadanie tysięcy historii z przeszłości
- Unikaj posiadania opinii na każdy temat
- Nie osądzaj, nie potępiaj, nie krytykuj drugiego człowieka ( umacniasz to co krytykujesz w sobie )
Postrzeganie błędów w kimkolwiek i reagowanie na nie tak – jakby były rzeczywiste – to urzeczywistnianie ich dla siebie !!
Kurs Cudów









